Rozważmy
najpierw najprostsze, płaskie zwierciadło, czyli przejrzyjmy się w lustrze:
Strasznie
dużo tych promieni, usuńmy je więc, zostawiając jeden (wiemy, że wszystkie inne
tak samo się będą zachowywać):
Stosując
poznane zasady odkrywamy, że przecięły się przedłużenia promieni, wnioskujemy,
że w tych przecięciach pojawił się obraz, co obserwujemy na powyższych
rysunkach 😉
Obraz ten jak mówi się w fizyce jest prosty, pozorny (z
powodu tych przedłużeń) oraz tego samego rozmiaru.
Zobaczmy co się będzie działo dalej.
Zastosujmy teraz zwierciadła o krzywiznach związanych z krzywymi stożkowymi
(idąc najprostszym myśleniem związanym z historią). Zwróćmy uwagę co się stanie
jeśli skierujemy na takie zwierciadło wiązkę światła:
Jak
widać na rysunku, normalne stanowią promienie zwierciadła i przecinają się w
jednym punkcie. Przejdźmy teraz do obrazu w tych zwierciadłach. Najpierw
rozpatrzmy obrazy w zwierciadle sferycznym wklęsłym dla różnych odległości (dla
jednego zostawiono promienie, w pozostałych dla czytelności obrazu usunięto
promienie):
Takie
coś obserwujemy patrząc w zwierciadło wklęsłe. Jak piękna jest geometria. Przyjrzyjmy
się teraz zwierciadłu sferycznemu ale wypukłemu, dla jednego przypadku (reszta
analogicznie jak poprzednio):
Zachwyceni
pięknem powstających obrazów sprawdźmy teraz zwierciadło paraboliczne:
Zauważmy,
że w przypadku zwierciadła parabolicznego otrzymujemy miejsce przecięcia
promieni odbitych zwane ogniskiem. Rozpatrzmy więc jeden przypadek dla zwierciadła
parabolicznego:
Sprawdźmy
jeszcze zwierciadło hiperboliczne wklęsłe:
Przyjrzyjmy
się jak będzie wyglądał obraz w tym zwierciadle:
Ostatni
rodzaj zwierciadła, to zwierciadła eliptyczne:
Przyjrzyjmy
się obrazom w zwierciadle eliptycznym:
Ciekawym
problemem jest matematyczna konstrukcja obrazów podczas przechodzenia światła
pomiędzy dwoma ośrodkami o różnej gęstości optycznej. Załóżmy, że obserwujemy
obiekt znajdujący się w wodzie i jak będą przechodziły promienie i co ujrzymy?
Sporządźmy rysunek wstępny:
Powinniśmy
określić teraz kąty załamania dla wybranych promieni padających, żeby móc naszkicować
rysunek strzałki w miejscu, gdzie będzie nam się wydawało, że naprawdę ja
widzimy. W tym celu musimy wykorzystać prawo załamania:
Wiedząc,
że dla powietrza i wody n2/1 = 1.41, możemy łatwo wyznaczyć kąt
załamania dla danego kąta padania:
Ponieważ
mamy już gotowy rysunek, ustalmy jakie mamy wartości kąta padania, dla
wybranych promieni i obliczmy odpowiednio wartości kąta załamania:
Wyniki
obliczeń przedstawimy w tabelce:
Narysujmy
wybrane promienie załamane (nie możemy wszystkich bo zaciemni nam rysunek):
Pozostawiamy
dla czytelnika narysowanie obrazu przy przechodzeniu światła w drugą stronę. Dopijam
kawę i w ten sposób kończę.